Clank! Pełne Zanurzenie (patronat medialny)

Ostatnio potknąłeś się o kamień. Głupota, a mogła kosztować Cię życie. Mniej szczęścia miał Twój kolega Zygfryd. Dopadł jakiś klekoczący małpi artefakt. Zanim zdążył się nim nacieszyć wylądował w smoczej paszczy. No cóż, taki jest ten biznes. Jednego mniej w kolejce do złota, więc płakać nie będziesz.

Tym razem jesteś gotów na wszystko. Cichutko zsuwasz się na linie w głąb pionowego korytarza. Nagle… PLUSK… Wody to się tu nie spodziewałeś! Za to gniewny ryk smoka dochodzący z głębi już Cię nie zaskoczył. Ratuj się kto może!

A mogłeś zabrać ze sobą płetwy…

Clank! – gra o ryzykownym włamie do smoczego skarbca, w której zwroty akcji i towarzyszące im emocje jako żywo przypominają scenariusze hollywoodzkich filmów sensacyjnych z dnia na dzień jest coraz wyżej w rankingach. A to na pewno nie koniec, bo wkrótce plądrowaniem lochów zajmą się Niemcy, Francuzi i Włosi dzięki wydaniu rodzimych wersji tego tytułu.

Wydawnictwo Lucrum Games również nie śpi. Zakończyły się już prace tłumaczeniowe i pliki poszły do składu. Jeżeli żaden miłujący smoki chochlik nie zechce utrudnić nam życia, na jesieni spodziewamy się kontenerowca z Chin ze świeżutkimi egzemplarzami polskiej edycji Clanka.

Co jednak szczególnie w tym momencie ważne. Statkiem przypłynie nie tylko sam Clank! Im więcej gramy, im więcej prezentujemy i obserwujemy zachwycone reakcje graczy, tym coraz bardziej kochamy ten tytuł. Chodź to wbrew wszelkiej logice biznesowej stwierdziliśmy: “co tam, raz się żyje”. Razem z podstawową wersją Clanka od razu ukaże się polskie wydanie dodatku Clank! Sunken Treasures!

 

Co znajdziemy w drugim pudełku? Jeszcze więcej przygód i jeszcze więcej wyzwań. No ale oprócz deklaracji, pewnie oczekiwalibyście jakichś konkretów. Służę uprzejmie.

Zatopione skarby do zupełnie nowa dwustronna plansza (czyli dwie mapy), 36 kart oraz nieco żetonów różnego przeznaczenia. Karty wprowadzają kilka mechanik, których do tej pory nie widziano w podziemiach. Przykładowo niektóre z nich zapewniają większy profit, kiedy… odrzucasz je z ręki zamiast zagrywać. Karty (a także nowe żetony sekretów) można po prostu dorzucić do talii i traktować jako “więcej tego samego” przy rozgrywce na podstawowych mapach. Jednak pełnym blaskiem będą świecić na planszach zamieszczonych w dodatku.

Co może być gorszego niż ciemne lochy pełne potworów i pułapek? Ciemne lochy pełne potworów i pułapek, w których część korytarzy została po sufit zalana przez wodę. Oczywiście ma to swoje dobre strony. Zamiast mozolnie pełznąć w głąb tuneli możesz po prostu wskoczyć do wody i popłynąć do celu. Zyskujesz czas pokonując “w locie” kilka pięter, ale coś za coś. Hałas wywołany przez plusk na pewno nie ujdzie uwadze smoka.

Poza tym nawet najlepszy pływak potrzebuje tlenu. Jeżeli w trakcie ruchu nie uda Ci się dostać do komnaty pozwalającej na złapanie oddechu ucierpi na tym Twoje zdrowie. Niejeden chojrak o “żelaznych płucach” zakończył marnie swój żywot jako pokarm dla złotych rybek (te w Clanku, w przeciwieństwie do bajek, nie spełniają życzeń, lecz ostrzą sobie zęby dybiąc na nieostrożnych łotrów). Na szczęście można się zaopatrzyć w profesjonalny akwalung i drwić sobie z podwodnych niebezpieczeństw, ale zakup takowego to nietania inwestycja, a i sprzętu na rynku nie ma za wiele. Na pewno nie starczy dla każdego.

Czy zechcecie zacząć przygodę w “konwencjonalnych” lochach, czy od razu rzucicie się (dosłownie) na głęboką wodę? Trzymajcie ręce na pulsie. Wkrótce kolejne szczegółowe informacje o dacie przypłynięcia polskiego wydania.

Łukasz Gralak, Lucrum Games

GRA OBJĘTA PATRONATEM MEDIALNYM ZNADPLANSZY