vikingdoms

“Vikingdoms”. Logiczni Wikingowie (patronat medialny)

Gry logiczne to specyficzny typ gier. Z jednej strony są to gry planszowe, ale z drugiej bliżej im do gier tradycyjnych niż nowoczesnych. Dodatkowo nie każdemu odpowiada abstrakcyjność tych gier, które w głównej mierze stawiają bardziej na mechanikę niż na fabułę. Zdarzają się jednak tytuły, które choć trochę chcą przemycić w sobie klimat oraz nawiązać do nowoczesnych planszówek. Jedną z nich jest wydana w tym roku gra „Vikingdoms”, którą w Polsce wyda wydawnictwo Fullcap Games.

W naszym patronackim portfolio nie było jeszcze gry logicznej, ale ciepłe przyjęcie tego tytułu przez naszych autorów było dla nas jasnym sygnałem, że należy to zmienić.

Już wkrótce poznacie więcej szczegółów na temat „Vikingdoms”, a teraz przeczytajcie co na jej temat napisała Edyta Warmińska.

To właściwie gra strategiczna, traktująca o najazdach wikingów, lecz umieściłam ją pośród gier logicznych z uwagi na osobę autora. József Dorsonczky jest bowiem twórcą Six Making, gry w której gracze tworzą ze swych pionów stosy, a te poruszają się jak różne figury szachowe w zależności od swej wysokości. Stosy te można również dzielić. Wygrywa ten, kto jako pierwszy zbuduje stos sześcioelementowy ze swym pionem na górze.

Na tym właśnie pomyśle oparta jest cała pierwsza faza rozgrywki w Vikingdoms, w której gracze próbują stworzyć oddział co najmniej sześciu wikingów (tak, reprezentuje go stos minimum sześciu pionów!). Jest to unikalne dla mnie połączenie czystego logicznego pojedynku ze strategiczną obudową związaną z pozyskiwaniem nowych terytoriów, grabieżą monet, pozyskiwaniem sojuszników.

Gracze mogą nawet przetrzymywać piony przeciwnika jako swych więźniów. Choć mi najbardziej podoba się ten aspekt logiczny, ponoć granie w Vikingdoms tak jak w Six Making prowadzić będzie do klęski (co nawet nastąpiło w naszej pierwszej rozgrywce), bo rozważenie wszystkich opcji strategicznych związanych z terytoriami, ewentualnymi buntami itp., jest równie ważne.

Rozgrywka sprawiła mi trudność i właśnie dlatego tak bardzo mi się spodobała. Gra prezentowana była na dwóch bardzo okazałych planszach pokazowych. Pierwsze wrażenie: gra świetna, bardzo oryginalna, a przy tym wyjątkowo tania, jak na to, co oferuje. Choć zapakowana jest w malutkie pudełeczko, dała mi więcej do myślenia niż większość gier w wielkich kartonach. Śmiało polecam już po tej jednej rozgrywce.

Link: http://bazgranie.znadplanszy.pl/…

Informacje o grze:

  • Autor: József Dorsonczky
  • Liczba graczy: 2
  • Wiek graczy: 12+
  • Czas gry: 20 – 30 minut
  • Data premiery: 2017 r.