Tash-Kalar

Tash-Kalar: Legendarna Arena – informacje o wydaniu (patronat medialny)

Polska wersja Tash-Kalar: Legendarna Arena (REBEL.pl) będzie bazowała na drugiej, poprawionej edycji gry, stworzonej przez Czech Games Edition specjalnie na targi gier w Essen 2014. Poniżej znajdziecie przykłady obrazujące te zmiany od strony graficznej oraz pełną ich listę. A na końcu informacja o dodatku, który ukaże się w wersji polskiej również za sprawą wydawnictwa REBEL.pl.

Czytaj więcej

essen-2014-header

Essen 2014 – wybór najbardziej oczekiwanej gry targów

Już niecały miesiąc dzieli nas od wielkiego święta wszystkich miłośników gier planszowych. Za oknem coraz chłodniej, a w nas wszystko się gotuje w oczekiwaniu na gorące informacje z Essen. Tak, możemy udawać obojętność, możemy mówić, że nic nas nie interesuje, że w tamtym roku nic nie było w sumie fajnego, ale możemy się założyć, że 16 października każdy z nas rozpocznie przeglądanie internetu od wyszukania informacji z Essen. Tak, Essen to magia, której trudno nie ulec.

Czytaj więcej

Sztuka-Wojny

Sztuka Wojny: Zobacz pierwszy egzemplarz (patronat medialny)

Możemy dużo pisać o grze. Możemy publikować jej instrukcję. Ale wiadomo nie od dziś, że przy ocenie gry w dużej mierze liczą się jej komponenty. Przecież każdy z nas lubi ładne rzeczy. Jak zobaczycie zawartość pudełka Sztuki Wojny, to na pewno będziecie chcieli mieć ten interesujący, dwuosobowy tytuł w swojej kolekcji. Poniżej zdjęcia dosłownie pierwszego egzemplarza gry, jaki trafił do jej wydawcy, wydawnictwa FoxGames. Prawda, że robi wrażenie?

Czytaj więcej

Szogun

Z Szogunem pod pachą dzięki konkursowi (konkurs, patronat medialny)

Tekst Szogunowo-klimatyczny zapowiadał konkurs, a żeby zapowiedź nie była jak ten król, … („(…) zawsze zostawiaj takie niedomówienie. Więcej inteligientnie.”), to ją niniejszym spełniam. Nagrodę, czyli nowiutkiego, jeszcze nie pochlapanego posoką Szoguna sponsorują ZnadPlanszy oraz wydawnictwo Rebel – bo skoro taka dobra gra, to trzeba fanom sztukę rozdać. Nadesłane prace będę oceniał ja, kwiatosz, od razu ogłaszam, że najwięcej punktów zdobywać będą prace doprawione humorem. Pracę zwycięską, wyróżnione oraz wyróżnione bardziej zamierzam opublikować, proszę więc o przysyłanie prac mieszczących się w skali „publikowalności”. Więcej an blogu: http://kwiatosz.znadplanszy.pl.

Szogun

Szogun – lekcja kultury, którą mieczem szerzysz (felieton, patronat medialny)

Repremiera Szoguna doskoczyła do nas krokiem Daidarabotchiego, warto więc spojrzeć na grę klimatowym okiem. Japończycy mają panteon bogów rozległy jak koneksje Rothschildów, na każdą sytuację w grze znajdzie się przynajmniej jeden. Daidarabotchi na ten przykład jest w mitologii gigantem, którego ślady stóp ukształtowały geografię Japonii. Przede wszystkim warto stwierdzić, że nieco bardziej poprawną, a na pewno mniej amerykańską wymową tego tytułu jest „Siogun”. Do rozpowszechnienia amerykańskiej wymowy najbardziej przyłożył się oczywiście Clavell, a raczej twórcy serialu kultywującego wymowę twardszą – gdyby na polskim rynku najpierw pojawiła się książka, a później zrobiono serial – mogłoby być inaczej. Więcej na blogu: http://kwiatosz.znadplanszy.pl.

waleczna_piksele

Waleczne Piksele – wiele możliwości w niskiej rozdzielczości (recenzja. patronat medialny)

Ostatnimi czasy w branży gier wideo możemy zaobserwować prawdziwy zwrot ku przeszłości. Co rusz pojawiają się tytuły, które na pierwszy rzut oka przypominają produkcje rodem z lat 80-tych, kiedy to rządziły telewizory kineskopowe, a pady zwisały na przewodach. Nie dajmy się jednak zwieść archaicznej grafice – w tych wydawałoby się niewielkich produkcjach kryje się głębia możliwości, której niejednokrotnie brak „dużym” tytułom.
Waleczne piksele – najnowsza gra karciana wydawnictwa Portal – świetnie oddaje ducha swych rozpikselowanych protoplastów. Tu również niepozorna forma kryje pełne możliwości wnętrze. Więcej na blogu: http://pelnapara.znadplanszy.pl.

waleczna_piksele

Waleczne Piksele – ogromne możliwości w małym pudełku (recenzja, patronat medialny)

Nigdy nie miałem Commodore, Atari czy Amigi. Miałem za to Nintendo Entertainment System. Grałem w Mario i Duck Hunt, Zeldę i trochę gniotów o których nie warto tu wspominać. Ale pokochałem ten 8 bitowy system. Mój pierwszy komputer dostałem dopiero jak miałem kilkanaście lat, ale udało mi się namówić rodziców na jedną grę – padło na Final Fantasy VII (zostałem namówiony przez Piotra Rubika, który wówczas prowadził Magazyn Multimedialny Odlot). Gra pochłonęła mnie na długie godziny, a potem przyszedł czas na emulatory. Zacząłem nadrabiać różne tytuły z Super Nintendo, skupiając się głównie na innych częściach Final Fantasy. Jedną z moich ulubionych było Final Fantasy Tactics – turowa strategia, gdzie kierując swoją drużyną złożoną z wielu różnych postaci, toczyło się serie taktycznych pojedynków. Ten przydługi wstęp przed recenzją jest po to, żebyście wiedzieli jak dużo sentymentu mam do starych gier, a w szczególności właśnie do turowych strategii i gier jrgp. Wiedziałem, że ten sentyment z jednej strony pozwoli mi się bardzo mocno zanurzyć w tematyce Walecznych Pikseli, grze która próbuje odtworzyć retro gry na planszy. Jednocześnie jeżeli gra zawiodłaby mnie mechanicznie, rozszarpałbym ją na strzępy za niespełnione obietnice. Bez owijania w bawełnę – gra spełniła wszystkie pokładane w niej nadzieje. I to z nawiązką. Więcej na blogu: http://marcinkrupinski.znadplanszy.pl.

Okladka_288x193v

Dice Brewing – patronat nad grą

Ireneusz Huszcza i Filip Głowacz – autorzy Piwnego Imperiu i założyciele wydawnictwa Board and Dice, są już ze ZnadPlanszy bardzo długo. Nasze platforma objęła patronat medialny nad ich pierwszym tytułem. Był to też pierwszy patronat medialny ZnadPlanszy.pl. Dzisiaj z niekrywaną przyjemnością możemy ogłosić, że kontynuujemy świetną współpracę z Irkiem i Filipem i ich kolejny tytuł – Dice Brewing, również obejmujemy patronatem.
Czytaj więcej